Konga
jaśmin i cytryna, herbaciane ciało
Mała palarnia na Nadodrzu. Palimy w bębnie 15 kg, dwa razy w tygodniu — to, co dostajesz, ma najwyżej dziesięć dni.
Trzy ziarna z ostatniego czwartku. Gdy któreś się skończy, znika z listy — nie dopalamy „starych roczników na zapas”.
jaśmin i cytryna, herbaciane ciało
orzech laskowy, kakao, gładkie
czerwone jabłko, trzcina cukrowa, karmel
Kasia robiła kawę za barem przy Nankiera, Bartek przez sześć lat naprawiał ekspresy po całym Wrocławiu. W 2017 kupiliśmy używany piec z Triestu — Petroncini z lat osiemdziesiątych, który do dziś trochę stuka przy rozgrzewaniu. Zaczęliśmy palić w wynajętym garażu na Nadodrzu, dla znajomych i dwóch kawiarni.
Dzisiaj pali się tu około 120 kg tygodniowo. Niewiele — i to jest celowe. Każdą partię profilujemy ręcznie, zapisujemy krzywą i wąchamy ją zanim trafi do torebki. Nie mamy działu marketingu ani dziesięciu blendów „na każdą okazję”. Mamy dwie osoby, piec i czwartki.
Petroncini bierze do 15 kg, ale zwykle ładujemy 11–12. Mniejszy wsad daje równiejsze palenie i więcej kontroli pod koniec, kiedy ziarno „rusza”. Cała partia schodzi w 11–14 minut.
Palimy we wtorki i czwartki. Czwartkowy wypał jedzie do kawiarni i do paczek na weekend. Dzięki temu data wypału na torebce to nie ozdoba — kawę zaczynamy odsapnąć po 4 dniach, a pijemy najlepiej między 7. a 21. dniem.
Każdą nową partię cuppingujemy po dwóch dobach odgazowania. Jeśli profil odjedzie — bo zielone ziarno z tego samego worka potrafi się różnić — poprawiamy krzywą i palimy ponownie. To zdarza się częściej, niż chcielibyśmy przyznać.
Nie palimy na ciemno „pod mleko z trzech łyżek cukru”. Jak ktoś tego szuka, u nas się rozczaruje. Nasza najciemniejsza kawa i tak ma kwasowość, której część osób nie lubi — mówimy o tym wprost, zanim wydasz 40 zł.


Nie wszystko sprzedajemy z palarni. Czwartkowy wypał jedzie też na bary kilku wrocławskich kawiarni — jeśli wolisz najpierw spróbować, niż kupić w ciemno, zajrzyj do jednego z tych miejsc i zapytaj o „Wełnę”.
„Bierzemy od Wełny espresso brazylijskie do baru od 2019 roku. Cztery worki tygodniowo, równo i bez niespodzianek. Jak raz krzywa odjechała, Bartek przyjechał z nową partią tego samego dnia.”
Marta Lewandowska Café Zakładka, ul. Łokietka, Wrocław
Możemy zmielić na miejscu pod twoją metodę — kawiarka, przelew, French press. Mówimy jednak szczerze: mielona traci sporo aromatu w ciągu kilku dni. Jeśli masz młynek, weź ziarno. Jeśli nie masz, lepiej zmielona od nas niż wczorajsza z marketu.
Na razie nie. Dobra bezkofeinowa to inny proces dekofeinizacji i osobny minimalny worek zielonego ziarna, którego nie zdążymy wypalić na świeżo przy naszej skali. Wolimy nie trzymać czegoś, co leżałoby miesiącami. Pracujemy nad tym na 2027.
Zamówienia złożone do środy pakujemy z czwartkowego wypału i nadajemy w piątek — zwykle jesteś z kawą w poniedziałek lub wtorek. Złożone później czekają na kolejny wypał. Nie wysyłamy „ze stanu magazynowego”, bo go praktycznie nie mamy.
Tak, obsługujemy kilka wrocławskich kawiarni i parę biur. Przy stałych odbiorach ustalamy harmonogram palenia i cenę hurtową. Najlepiej napisać na [email protected] — odezwiemy się i umówimy na wspólny cupping.
Wybierz ziarno z aktualnej listy albo napisz, jak parzysz — dobierzemy coś pod Twój sprzęt. Bez newslettera, bez sztuczek, po prostu świeża kawa.